Historia Myszy – czyli o co chodzi z tym Bogiem…
Kwiecień 29, 2010 at 9:40 pm Dodaj komentarz
Właśnie przeczytałem słowa, które noszę w sobie od wielu lat:
Katarzyna Dodd, 1 lipca 2005
Dawno, dawno temu, za wieloma górami i morzami leżała Kraina Myszy. Społeczeństwo Myszy było zorganizowane wspaniale i wszystko przebiegało bez zakłóceń.
Pewnego dnia w jednym z domów narodziła się mała Mysz. Rodzina małej Myszy była bardzo szczęśliwa, a mała Mysz była wesołym i beztroskim dzieckiem. Rodzice nazwali małą Mysz imieniem Ewa. Ewa wkrótce zaczęła chodzić, mówić i uczyć się wszystkiego dookoła. Był to dla niej bardzo radosny i pełen zabaw czas.
Z czasem Ewa zauważyła, że w społeczeństwie, w którym żyła, znajdowały się dwa rodzaje Myszy: jedne były różowe, a drugie niebieskie. Wyglądały one różnie, zachowywały się różnie i miały różne role w społeczeństwie. Jednak wszystko wydawało się funkcjonować gładko i bez zarzutu, dlatego Ewa nie przywiązywała do tego wielkiej uwagi. Ewa była różową Myszą. Różowe myszy były nazywane „ona”, a niebieskie „on”.
Ewa rosła szybko i wkrótce okazało się, że była wyjątkowo ciekawską Myszą. Ciągle zadawała pytania i nie akceptowała niczego tylko dlatego, że „tak należało”. Zawsze musiała zrozumieć „dlaczego”. Ewa bardzo chciała bawić się z niebieskimi Myszami w wojnę, łapać z nimi owady i wspinać się po drzewach. Ale niebieskie Myszy śmiały się z niej i odsyłały do różowych Myszy. Ewa lubiła piec ciasta ze swoją mamą, ale także bardzo chciała chodzić ze swoim tatą na polowania. Jednak ojciec zawsze patrzył na nią niedwuznacznie: „nic z tego, nie jesteś niebieska”.
„Coś tu jest nie tak” pomyślała w końcu Ewa. Była zła, i postanowiła pójść daleko do lasu na bardzo długi spacer, aby w spokoju pomyśleć o życiu. Po dwóch dniach Ewa uspokoiła się, pozbierała myśli, postanowiła wrócić do swoich Myszy i porozmawiać z nimi. Kiedy wróciła do wioski, jej oczom ukazał się straszny widok: wszystko było zniszczone, a Myszy leżały nieżywe, lub były zaginione.
„Co się stało?!” pomyślała przestraszona na śmierć Ewa i zaczęła biegać w kółko zdezorientowana. W tej bieganinie napotkała na kilka rannych Myszy, które przeżyły. Powiedziały jej one, że gang Kotów napadł na ich wioskę i oto co pozostało.
Ewa była przerażona i bezradna. Nagle przypomniała sobie, że w krainie Myszy było specjalne miejsce, gdzie chodziła czasami ze swoją rodziną. Był tam ogromny posąg Wielkiej Myszy. Powiedziano Ewie, że Wielka Mysz odpowiada na pytania i pomaga w potrzebie. Pobiegła więc natychmiast do tego miejsca. Gdy przybyła, zaczęła mówić do posągu i zadawać pytania, ale posąg pozostał zimny i milczący.
- Okłamali mnie! – Ewa zaczęła szlochać – Jesteś zwykłym kawałkiem kamienia. Czemu powiedzieli mi, że jesteś zawsze z nami? Nie było cię tu, gdy Koty napadły! Nie ochroniłaś nas! Ty też jesteś kłamcą! Nienawidzę cię i ich też nienawidzę! – wrzeszczała Ewa i pobiegła z powrotem do lasu płacząc głośno.
Ewa biegła i biegła, aż w końcu zabrakło jej tchu i padła na ziemię nieprzytomna.
I wtedy……. zobaczyła Wielką Mysz……. żywą.
- Aaaaaaaaaaa! Kim jesteś?! I gdzie ja jestem? – krzyknęła Ewa.
- Jestem Myszą Bogiem – powiedziała Wielka Mysz miękko – Witaj w moim świecie.
- Czy ja nie żyję? – Ewa przestraszyła się.
- Nie, ale jestem gotowa, aby odpowiedzieć na twoje pytania. – uśmiechnęła się Wielka Mysz.
- Jakie pytania? – Ewa była zdezorientowana.
- Pytania, które od dawna zadajesz, jak również te, które zadałaś dzisiaj, gdy zobaczyłaś katastrofę po ataku Kotów.
Ewa przypomniała sobie co się stało i wybuchnęła gniewem.
- Uspokój się, Ewo, wyjaśnię ci wiele rzeczy. – powiedziała Wielka Mysz cierpliwie.
W głosie Wielkiej Myszy było coś balsamicznego, dlatego Ewa uspokoiła się.
- Czy naprawdę jesteś Myszą Bogiem, stwórcą wszystkiego? Czy po prostu śnię? – zapytała Ewa.
… czytaj dalej w blogu Kasi Dodd, a potem wróć i zostaw komentarz, proszę.
Entry filed under: Uncategorized. Tags: Katarzyna Dodd.

Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed